„List przedstawicieli NSZZ Policjantów (…)  ma naturę polityczną” – tak odpowiedzi udzielił minister Błaszczak. Przypomnijmy: kilka dni temu policyjni związkowcy z Katowic skierowali do premier Beaty Szydło list w którym skarżyli się na sytuację policjantów pod obecnymi rządami. Zarzucają obecnej władzy tolerowanie wielu nagannych zjawisk, hołubienie środowisk narodowych, często kosztem bezpieczeństwa i zdrowia policjantów. Po interwencjach policji, w obronie porządku i bezpieczeństwa, dochodzi do kuriozalnych sytuacji kiedy sądy bardzo pobłażliwie podchodzą do bandyckich zachowań młodych zadymiarzy, stawiając do tego policjantom zarzuty przekroczenia uprawnień.

Pomimo takiej negatywnej oceny motywacji autorów listu, minister Błaszczak przyłączył się częściowo do krytyki zawartej w liście. Mianowicie zgadza się z krytyką sądownictwa w Polsce – „sądy w trzeciej RP wydają skandaliczne wyroki”.